Bering to duńska marka, której nazwa i cały pomysł na design zrodziły się dosłownie nad Arktyką — założyciel wpadł na ten pomysł podczas skoku ze spadochronem nad Biegunem Północnym w 2008 roku. Poniżej dwa modele pokazujące, jak surowe piękno dalekiej północy przekłada się na konkretne materiały i specyfikację: klasyczny automat na bransolecie mesh oraz zegarek z tytanową kopertą.
Zegarek, który narodził się ze skoku nad Biegunem Północnym
Historia Beringa zaczyna się w 2008 roku, gdy duński przedsiębiorca René Kaerskov skoczył ze spadochronem z helikoptera wprost nad Biegunem Północnym. Widok surowego, czystego piękna arktycznego krajobrazu zainspirował go do stworzenia marki zegarkowej, która miałaby oddawać tę samą prostotę i czystość formy. Nazwę marka zawdzięcza żeglarzowi Vitusowi Beringowi, który w 1728 roku jako pierwszy Europejczyk przepłynął cieśninę później nazwaną jego imieniem, oddzielającą Azję od Ameryki Północnej.

Więcej o tej historii można przeczytać w niezależnym opracowaniu na Jura Watches. Ta sama filozofia — czystość formy i odporność na trudne warunki — widoczna jest wprost w specyfikacji technicznej modeli marki, nie tylko w marketingowej opowieści.
Bering Automatic — mechanizm automatyczny na bransolecie mesh
Ten model wyróżnia się na tle reszty oferty marki, znanej głównie z ultracienkich zegarków kwarcowych — tu Bering sięga po mechanizm automatyczny, nakręcany ruchem nadgarstka, bez potrzeby wymiany baterii. Czarna, matowa tarcza z małym sekundnikiem przy godzinie 6 i minimalistycznymi indeksami zachowuje spokojny, skandynawski charakter marki, mimo bardziej rozbudowanej mechaniki wewnątrz.
Koperta ze stali chroniona jest szkłem szafirowym, odpornym na zarysowania znacznie lepiej niż tańsze szkło mineralne, a wodoszczelność 30 metrów wystarcza na codzienny kontakt z wodą (mycie rąk, deszcz), choć nie na pływanie. Bransoleta mesh ma samodzielną regulację długości — można ją dopasować do obwodu nadgarstka bez wizyty u zegarmistrza, po prostu przesuwając zapięcie wzdłuż siatki. To praktyczny detal, którego brakuje w wielu zegarkach z klasyczną bransoletą ogniwkową.
Bering Titanium — hipoalergiczna koperta dla wrażliwej skóry
Drugi model idzie w zupełnie innym kierunku materiałowym — zarówno koperta, jak i bransoleta wykonane są z tytanu, a nie ze stali. Tytan jest wyraźnie lżejszy od stali przy podobnej wytrzymałości, a przede wszystkim — w przeciwieństwie do wielu stopów stali — jest materiałem hipoalergicznym, co czyni ten model dobrym wyborem dla osób z wrażliwą skórą lub uczuleniem na nikiel.
Niebieska tarcza z efektem cieniowania (ciemniejsza przy krawędziach, jaśniejsza w centrum) dodaje głębi prostemu, klasycznemu układowi z arabskimi cyframi przy 12, 3, 6 i 9. Wodoszczelność 50 metrów jest wyższa niż w modelu Automatic, a szkło szafirowe i regulowana bransoleta z zapięciem motylkowym dopełniają specyfikację. To zegarek dla kogoś, kto ceni lekkość na nadgarstku i praktyczne, hipoalergiczne materiały równie mocno, co sam wygląd.
Który model wybrać?
Automatic sprawdzi się dla kogoś, kto ceni mechaniczne serce zegarka i nie chce martwić się o baterię, a samodzielna regulacja bransolety mesh dodaje mu praktyczności na co dzień. Titanium to wybór dla osób z wrażliwą skórą lub tych, którzy po prostu wolą lżejszy zegarek na nadgarstku — a niebieska tarcza z efektem cieniowania dodaje mu charakteru, którego brakuje w czysto srebrnych czy czarnych modelach.
Czy tytan jest lepszy od stali w zegarku?
Tytan jest lżejszy od stali o około 40% przy zachowaniu podobnej wytrzymałości mechanicznej, co realnie odczuwalne jest przy całodziennym noszeniu zegarka. Jego drugą, równie ważną zaletą jest hipoalergiczność — w przeciwieństwie do niektórych stopów stali nie zawiera niklu, który bywa przyczyną podrażnień skóry. Wadą tytanu bywa nieco mniejsza odporność na zarysowania powierzchni niż w przypadku utwardzanej stali, choć w codziennym użytkowaniu różnica rzadko jest odczuwalna.
Czy warto dopłacić za mechanizm automatyczny zamiast kwarcowego?
Mechanizm automatyczny, jak w modelu Bering Automatic, nie wymaga wymiany baterii i ma dla wielu osób większą wartość sentymentalną — to mechaniczne, „żywe” serce zegarka, a nie tylko elektronika. W zamian trzeba pamiętać o regularnym noszeniu zegarka (albo trzymaniu go na obrotowym wystawcy), by nie stanął, i liczyć się z nieco większą tolerancją dokładności chodu niż w precyzyjnym kwarcu.
Jak dbać o bransoletę mesh w zegarku?
Bransoleta mesh (siateczkowa) dobrze znosi kontakt z wodą i można ją bez obaw myć pod bieżącą wodą z dodatkiem delikatnego mydła, co usuwa kurz i zabrudzenia gromadzące się między ogniwami siatki. W przeciwieństwie do bransolety ogniwkowej nie wymaga regulacji u zegarmistrza przy zmianie obwodu nadgarstka — wystarczy przesunąć suwak wzdłuż siatki.
Zobacz też: luksusowe damskie zegarki z masą perłową oraz Rosefield — inną minimalistyczną alternatywę.

