Bering vs Skagen – szafir w cenie, w której go nie ma

Bering vs Skagen to zestawienie dwóch skandynawskich marek o niemal identycznym wzornictwie i bardzo różnym podejściu do materiałów. Obie sprzedają minimalistyczny zegarek w cenie kilkuset złotych, ale jedna z nich daje szkło szafirowe praktycznie w każdym modelu.

Jeśli chcesz tarczę, która nie zarysuje się po roku, wybierz Beringa. Jeśli zależy Ci na duńskim wzornictwie z konkretnej szkoły i cieńszej kopercie, sięgnij po Skagena. Poniżej liczby, które za tym stoją.

Bering czy Skagen – porównanie w tabeli

Najwięcej mówi to, co obie marki naprawdę mają na półce. Poniższe wartości opisują bieżący asortyment obu producentów w polskiej sprzedaży.

ParametrBeringSkagen
Kraj pochodzeniaDaniaDania
Rok powstania marki20101989
Typowa cena zegarkaokoło 740 złokoło 820 zł
Rozpiętość cenod około 450 do 1 290 złod około 670 do 1 190 zł
Szkło szafirowew 99 modelach na 100brak, zawsze mineralne
Koperta z tytanutak, osobna liniabrak
Typ mechanizmukwarc, w części modeli solarkwarc, w części modeli solar
Najczęstsza wodoszczelność30 m (3 bar), w 6 na 10 modeli30 m (3 bar), w 6 na 10 modeli
Wielkość ofertyokoło pięć razy szerszawąska
Charakter wzornictwaminimalizm, płaska kopertaminimalizm, cienka koperta
Mocna stronamateriały w niskiej cenierozpoznawalne wzornictwo

Jeden wiersz przesądza tu o wszystkim. Bering ma szkło szafirowe w praktycznie każdym modelu przy typowej cenie około siedmiuset czterdziestu złotych, a konkurent z tej samej półki nie ma go wcale.

Poniżej zegarki obu marek zestawione obok siebie, żeby zobaczyć tę różnicę na konkretach.

Dwie duńskie marki, dwie różne dekady

Obie firmy pochodzą z Danii i obie sprzedają skandynawski minimalizm, ale wystartowały dwadzieścia lat od siebie.

Skagen powstał w 1989 roku i przez lata współtworzył to, co dziś rozumiemy przez duński zegarek: bardzo cienką kopertę, czystą tarczę i siatkową bransoletę mesh.

Bering wystartował w 2010 roku z podobnym językiem wzorniczym, ale postawił na inne argumenty: szafirowe szkło, tytan i ceramikę jako standard, a nie jako wersję specjalną.

Skutki widać w katalogach. Marka starsza trzyma wąską ofertę i opiera się na rozpoznawalności swojego stylu, który przez trzy dekady stał się punktem odniesienia dla całego segmentu.

Młodsza rozwinęła katalog około pięciokrotnie szerszy i konkuruje tym, co jest w środku, przy bardzo zbliżonym wyglądzie z zewnątrz.

Porównanie Bering i Skagen: obie duńskie marki mają minimalistyczne wzornictwo i modele solarne, Bering dokłada szkło szafirowe i tytan, Skagen bardzo cienkie koperty

Za co płacisz w Beringu

Marka sprzedaje materiały, których w tym przedziale cenowym zwykle nie ma, i to jest jej cały argument.

Szkło szafirowe jest tu regułą bez wyjątków. W praktyce każdy model ma tarczę chronioną materiałem, który nie rysuje się od kluczy w kieszeni, a to najbardziej odczuwalna różnica po roku noszenia.

W ofercie są koperty z tytanu. Lżejsze od stali i obojętne dla skóry, więc sprawdzają się przy uczuleniu na nikiel, którego stal nierdzewna zawiera niewielkie ilości.

Część modeli ładuje się światłem. To rozwiązanie eliminujące wymianę baterii, rzadkie w zegarkach modowych z tej półki.

Oferta jest bardzo szeroka. Około pięć razy więcej modeli niż u konkurenta oznacza realnie większą szansę na trafienie wzoru, który się podoba.

Ograniczenie jest jedno i wspólne dla obu marek. Sześć modeli na dziesięć ma trzydzieści metrów wodoszczelności, czyli poziom odporny wyłącznie na zachlapanie.

Za co płacisz w Skagenie

Tu wartością jest wzornictwo z konkretnej szkoły i marka, która to wzornictwo współtworzyła.

Koperty są wyjątkowo cienkie. To najbardziej praktyczna cecha marki, bo taki zegarek wsuwa się pod mankiet koszuli bez zaczepiania.

Bransoleta mesh jest znakiem rozpoznawczym. Gęsto tkana siatka stalowa to element, który marka spopularyzowała i który do dziś kojarzy się z duńskim zegarkiem.

Tarcze są maksymalnie oczyszczone. Zwykle bez cyfr i bez zbędnych opisów, w jednej albo dwóch barwach, zgodnie ze skandynawską szkołą projektowania.

Część modeli ładuje się światłem. Podobnie jak u konkurenta, to sposób na zegarek, który nie wymaga wizyt u zegarmistrza.

Kompromis dotyczy szkła. Wszystkie modele mają szkło mineralne, więc przy typowej cenie ponad ośmiuset złotych płacisz za wygląd, a nie za odporność tarczy.

Udział szkła szafirowego: Bering ma je w 99 modelach na 100, Skagen w żadnym, mimo wyższej typowej ceny

Bering czy Skagen – co wybrać do czego?

Pytanie Bering czy Skagen rozstrzyga się na jednym parametrze mocniej niż na guście, bo wzornictwo obu marek jest bardzo zbliżone.

Jako zegarek noszony codziennie przez lata lepszy będzie Bering. Szafirowe szkło sprawia, że tarcza po kilku sezonach wygląda tak jak w dniu zakupu.

Pod koszulę i do garnituru rozsądniejszy bywa Skagen, bo jego koperty są wyjątkowo cienkie, nawet na tle konkurencji z tego samego segmentu.

Przy uczuleniu na nikiel wybór jest jednoznaczny, bo tytanowe koperty ma tylko jedna z tych marek.

Gdy zależy Ci na szerokim wyborze wzorów przewagę ma Bering, z ofertą około pięć razy większą.

Gdy zegarek ma mieć kontakt z wodą obie marki wypadają tak samo słabo, bo w obu sześć modeli na dziesięć zatrzymuje się na trzydziestu metrach.

Poniżej wyższa półka obu marek, jeśli budżet pozwala wejść wyżej niż w pierwszym zestawieniu.

Czego z tego zestawienia nie da się wyczytać?

Liczby porządkują wybór, ale kilku rzeczy nie rozstrzygną.

Nie oddadzą wrażenia z ręki. Tytan jest wyraźnie lżejszy od stali, co przy zegarku noszonym codziennie zmienia odczucie bardziej niż różnica kilku milimetrów.

Nie powiedzą, jak zachowa się bransoleta mesh. Gęsta siatka wygląda dobrze, ale przy nieuważnym zapinaniu potrafi wyrywać włoski na nadgarstku.

Nie obejmują kolekcji sezonowych. Obie marki wymieniają wzory szybciej niż producenci zegarków mechanicznych.

Najczęstsze pytania o Beringa i Skagena

Która marka ma szkło szafirowe?

Bering, i to w praktycznie każdym modelu. Skagen stosuje wyłącznie szkło mineralne, mimo wyższej typowej ceny.

Czy obie marki są duńskie?

Tak. Skagen powstał w 1989 roku, Bering w 2010, obie odwołują się do skandynawskiej szkoły projektowania.

Która marka jest tańsza?

Bering. Typowa cena to około siedmiuset czterdziestu złotych wobec około ośmiuset dwudziestu, a wejście zaczyna się od czterystu pięćdziesięciu.

Czy któraś marka ma zegarki bez wymiany baterii?

Obie mają w ofercie modele zasilane światłem, choć stanowią one mniejszość katalogu.

Czy te zegarki nadają się do pływania?

W większości nie. W obu markach sześć modeli na dziesięć ma trzydzieści metrów wodoszczelności, czyli odporność wyłącznie na zachlapanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *