Lorus RX391AX9 – solarny zegarek z ekologicznym przesłaniem

QQ Smile Solar, o którym pisaliśmy dawniej, zniknął z oferty razem z całą linią solarną tej marki – dziś stawiamy w tej roli na Lorus RX391AX9, zegarek z prawdziwym napędem słonecznym i tą samą ideą „eko zegarka z przesłaniem”. Lorus to marka-siostra Seiko, celująca w podobny, przystępny cenowo segment co dawne QQ, więc to uczciwe zestawienie – nie podbijanie kategorii cenowej pod pretekstem ekologii.

Jak działa ładowanie słoneczne w zegarku kwarcowym?

Pod tarczą, niewidoczne gołym okiem, znajdują się mikroskopijne panele fotowoltaiczne. Zbierają światło – zarówno słoneczne, jak i sztuczne z żarówki czy lampy biurowej – i zamieniają je na energię elektryczną, która trafia do kondensatora zamiast klasycznej baterii. To ten sam kwarcowy mechanizm co w zwykłym zegarku, z jedną różnicą: źródłem prądu jest światło, nie jednorazowe ogniwo.

Naładowany do pełna kondensator wystarcza zwykle na 3 do 12 miesięcy pracy, zależnie od modelu, a sam kondensator ma żywotność liczoną na dekadę – w praktyce, jeśli nie jest regularnie rozładowywany do zera, potrafi działać nawet kilkanaście lat. Gdy zegarek długo leży bez dostępu do światła, przechodzi w tryb uśpienia oszczędzający resztki energii, a wystarczy kilka minut na słońcu lub pod lampą, by ruszył od nowa.

Jak działa ładowanie słoneczne w zegarku - 4 kroki

Jak wygląda Lorus RX391AX9?

Tarcza jest głęboko zielona, ze słonecznym połyskiem widocznym pod kątem, a logo „LORUS” umieszczone jest tuż nad środkiem. Indeksy godzinowe to proste, srebrne kreski z wypełnieniem lumescencyjnym, przy godzinie 12 podwojone – klasyczny, czytelny układ bez zbędnych ozdobników. Okienko daty siedzi przy godzinie 3, a niżej, nad napisem „10 BAR” widnieje słowo „SOLAR” – to jedyny na tarczy sygnał, że w środku pracuje ogniwo słoneczne, nie zwykła bateria.

Zegarek Lorus RX391AX9 - zielona tarcza słoneczna, srebrna stalowa koperta i bransoleta, indeksy w kształcie kresek, okienko daty przy godzinie 3, napis SOLAR 10 BAR na tarczy

Koperta i bransoleta są stalowe, w naturalnym srebrnym kolorze, szkło mineralne, a wodoszczelność sięga 100 metrów (10 bar) – wystarczająco na pływanie i codzienny prysznic, choć nie na nurkowanie. W środku pracuje kaliber Seiko Epson AL32A, japoński mechanizm solarny stosowany w budżetowych i średniej klasy zegarkach tej grupy. Marka ma też siostrzany model RX385AX9 z czarną tarczą i klasycznymi cyframi arabskimi zamiast indeksów – ten sam mechanizm i koperta, inny charakter tarczy, gdyby zielony wariant nie trafiał w gust.

Jeśli podoba Ci się stylistyka marki, ale szukasz zegarka bez napędu słonecznego, przejrzeliśmy szerzej ofertę w tekście chronografy Lorus w militarnym stylu – tam dominują klasyczne mechanizmy kwarcowe z baterią.

Ile realnie zmienia napęd solarny dla środowiska?

To warto policzyć konkretnie, zamiast poprzestawać na haśle „eko”. Zwykła bateria zegarkowa działa od 2 do 5 lat, więc w ciągu dekady klasyczny zegarek kwarcowy zużyje statystycznie trzy takie baterie – każda trafia potem do zużytego sprzętu elektronicznego, a spora część takich odpadów nigdy nie dociera do recyklingu. Zegarek solarny przez ten sam czas pracuje na jednym kondensatorze, który da się wymienić dopiero po kilkunastu latach, a nie co 2–3 lata.

Skalę tego problemu dobrze pokazuje wyliczenie samej Citizen, pioniera napędu słonecznego w zegarkach: gdyby cztery miliony solarnych zegarków sprzedawanych rocznie przez tę markę miały zwykłe baterie, to zużyte ogniwa usunięte z nich po trzech latach utworzyłyby stos wysokości Mount Everestu. Lorus korzysta z tej samej, sprawdzonej technologii japońskiego koncernu Seiko (do którego należy), więc mechanizm w RX391AX9 nie jest tańszą imitacją – to ten sam rodzaj napędu solarnego, tylko w bardziej przystępnym cenowo modelu.

Dla kogo jest ten zegarek?

To propozycja dla kogoś, kto szuka pierwszego „dorosłego” zegarka z konkretnym, zrozumiałym przesłaniem – bez baterii do wymiany i bez rachunku sumienia za kolejne zużyte ogniwo w koszu. Lorus jako marka-siostra Seiko celuje właśnie w ten młodszy, mniej wymagający cenowo segment, więc RX391AX9 sprawdzi się jako zegarek na co dzień, do pracy i na spotkania, bez pretensji do luksusu.

Więcej o mechanizmach solarnych przeczytasz na zegarownia.pl oraz znajdzzegarek.pl.

Najczęstsze pytania

Czy zegarek solarny wymaga wymiany baterii?

Nie ma w nim klasycznej, jednorazowej baterii – energię magazynuje kondensator ładowany przez mikropanele fotowoltaiczne pod tarczą. Kondensator ma żywotność liczoną w latach, znacznie dłuższą niż typowa bateria zegarkowa, a przy okazji jest wymienny, więc zegarek nie staje się bezużyteczny po jego wyczerpaniu.

Co się stanie, jeśli Lorus RX391AX9 długo poleży bez dostępu do światła?

Zegarek solarny po dłuższym czasie bez naświetlenia przechodzi w tryb uśpienia, oszczędzając resztki energii z kondensatora. Wystarczy kilka minut ekspozycji na słońce lub sztuczne światło, żeby ruszył od nowa i zaczął normalnie chodzić.

Czym różni się Lorus od Seiko?

Lorus to marka należąca do koncernu Seiko, pozycjonowana jako bardziej przystępna cenowo i skierowana do młodszego odbiorcy. Korzysta z tych samych rodzin mechanizmów, w tym solarnych kalibrów Seiko Epson, ale w prostszych, tańszych obudowach i bez części zaawansowanych funkcji zegarków sygnowanych samym Seiko.

Ile wody wytrzyma Lorus RX391AX9?

Zegarek ma wodoszczelność 100 metrów (10 bar), co wystarcza na codzienny kontakt z wodą, mycie rąk, deszcz czy pływanie w basenie. Nie jest to jednak zegarek nurkowy – do nurkowania ze sprzętem potrzebny jest model z wyższą certyfikowaną wodoszczelnością.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *