Ocean, prawie sto lat historii i zupełnie inna filozofia budowy zegarka dzielą te dwie marki — dlatego pytanie Timex czy Citizen rzadko ma oczywistą odpowiedź. Łączy je jedno: obie marki od dekad udowadniają, że przystępna cena nie musi oznaczać kompromisu. Jeśli szukasz zegarka, który przetrwa upadki, zderzenia i lata codziennego noszenia bez utraty rytmu — wybierz Timex. Jeśli zależy Ci na technologii ładowanej samym światłem, bez wymiany baterii przez lata — Citizen będzie lepszym kierunkiem.
Skąd ta para w ogóle się wzięła?
Obie marki demokratyzowały dostęp do zegarków, tyle że w zupełnie innych częściach świata i innym stuleciu. Timex wyrósł z XIX-wiecznej fabryki zegarów ściennych w Connecticut i zbudował reputację na tym, że jego zegarki po prostu nie dają się zniszczyć — marketing wytrzymałości stał się częścią tożsamości marki na dekady. Citizen powstał w Japonii jako projekt z ambicją, żeby zegarek mógł mieć „każdy obywatel”, a swoją współczesną pozycję zawdzięcza czemuś zupełnie innemu: technologii zasilania światłem, która uniezależniła zegarek od wymiany baterii. Dziś obie marki sprzedają w podobnych, przystępnych cenach, ale patrzą na zegarek z dwóch różnych stron — Timex jako na sprzęt, który ma przetrwać wszystko, Citizen jako na urządzenie, które ma działać bez Twojej interwencji.
Timex — zegarek, który ma przetrwać wszystko
Timex zaczynał w 1854 roku jako Waterbury Clock Company w Connecticut — produkował wtedy zegary ścienne i kieszonkowe, nie naręczne. Zegarek na rękę pod nazwą Timex trafił do sprzedaży dopiero w 1950 roku, a już dwa lata później firma ruszyła z kampanią reklamową, która na dobre zbudowała jej reputację: testami wytrzymałościowymi w prasie, z udziałem Mickeya Mantle’a, koni wyścigowych i pływających żółwi. W 1956 roku do kampanii dołączył John Cameron Swayze, były prezenter wiadomości NBC, który na żywo w telewizji przywiązywał zegarek do strzały wystrzelonej nad tamą Grand Coulee, przypinał go do buta łyżwiarki figurowej i towarzyszył skoczkowi, który z zegarkiem na nadgarstku skakał z 27-metrowego klifu La Quebrada w Acapulco. Po każdym teście padał ten sam slogan: „It takes a licking and keeps on ticking” — można go tłuc, a on i tak tyka. Pod koniec lat 50. co trzeci zegarek kupowany w Stanach Zjednoczonych nosił logo Timex, a kampania ze Swayze’em jest dziś przywoływana jako jedna z najskuteczniejszych reklam telewizyjnych XX wieku.
Kampania ze Swayze’em trwała do połowy, a właściwie do końca lat 70., po czym zniknęła z anten — żeby wrócić w 1989 roku, tym razem z odtworzonym głosem samego Swayze’a. Timex zauważył, że pokolenie, które dorastało na tamtych spotach, wspominało je z sentymentem, i postanowił to wykorzystać. Model na zdjęciu — Q Timex NASA (TW2Y56800) — pokazuje, że marka wciąż potrafi wyjść poza prostą tarczę trzywskazówkową: czarna koperta z fazą księżyca, okienkiem dnia tygodnia i logo NASA na tarczy to znacznie więcej niż podstawowy model kwarcowy, choć wciąż w rozsądnej cenie.
Poniżej osiem aktualnie dostępnych modeli Timex — od heritage reissue po sportowy chronograf i kolaborację z Harry Potterem:








Ta ósemka celowo pokazuje rozstrzał stylistyczny oferty: są tu reedycje odwołujące się do archiwalnych modeli z lat 70. i 80. (World Time z 1972 roku, model z 1978 i Q80 Continental), zegarek nurkowy inspirowany chronografem, retro-cyfrowy T80 łączący analogową tarczę z estetyką dawnych zegarków elektronicznych, damskie modele z bransoletą typu Perfect Fit i Malibu, oraz kolaboracja z Harry Potterem na modelu Weekender z motywem Tiary Przydziału. Ceny w tej grupie mieszczą się między 499 a 1090 złotych — więcej niż podstawowy T-91, ale wciąż w segmencie, w którym Timex czuje się najlepiej. Jeśli interesuje Cię głównie strona cyfrowa i terenowa marki, zobacz nasze zestawienie Timex Expedition vs Casio G-Shock.
Citizen — zegarek zasilany światłem
Citizen ma korzenie w 1918 roku, kiedy Kamekichi Yamazaki założył w Japonii Instytut Badawczy Shokosha — protoplastę dzisiejszej marki. Pierwszy zegarek kieszonkowy powstał tam w 1924 roku, częściowo z importowanych szwajcarskich części i narzędzi. Nazwę „Citizen” (dosłownie: obywatel) nadał mu Shinpei Goto, ówczesny burmistrz Tokio i przyjaciel Yamazakiego — w nadziei, że pewnego dnia zegarek będzie mógł mieć każdy zwykły obywatel, nie tylko elita. Formalnie firma przyjęła nazwę Citizen Watch Co. w 1930 roku, a rok później wypuściła swój pierwszy męski zegarek na rękę.
Prawdziwym przełomem technologicznym marki był jednak rok 1976 i wprowadzenie Crystron Solar Cell — pierwszego na świecie analogowego zegarka zasilanego światłem, z czterema ogniwami słonecznymi rozchodzącymi się promieniście od środka tarczy. Ten pierwowzór wymagał doładowania raz w tygodniu, więc Citizen dalej pracował nad technologią: w 1995 roku wprowadził ją do Azji, Ameryki Łacińskiej i Europy pod nazwą Eco-Drive, z nowym akumulatorem litowym, który wydłużył czas działania na jednym naładowaniu do pół roku. Rok później, w 1996 roku, technologia trafiła do Stanów Zjednoczonych, a marka opracowała też coś, o czym mało kto pamięta: pierwszy na świecie zegarek radiowo sterowany zasilany światłem — połączenie samoładowania słonecznego z automatyczną synchronizacją czasu przez sygnał radiowy. Ta technologia Eco-Drive żyje do dziś w linii Radio Controlled, której jeden z modeli znajdziesz w zestawieniu poniżej.
Model na zdjęciu — Citizen Eco-Drive Elegance (AW1782-11A) — to klasyczna sukienkowa forma z pozłacaną kopertą, białą tarczą z rzymskimi cyframi i okienkiem daty przy godzinie 3. Napis „Eco-Drive” na tarczy to nie ozdobnik, tylko informacja: ten zegarek nigdy nie potrzebuje wymiany baterii, dopóki dostaje regularną dawkę światła, nawet sztucznego z pokoju. To dobry przykład tego, jak Citizen łączy tradycyjną, elegancką stylistykę z technologią, której konkurencja przez dekady nie miała czym odpowiedzieć.
Poniżej osiem dostępnych modeli Citizen — od mechanicznych automatów, przez damskie linie Eco-Drive, po zegarek z linii Radio Controlled:








W tej ósemce znajdziesz zarówno mechaniczne automaty bez baterii i bez ładowania światłem (Day-Date na bransolecie oraz model w stylistyce Urban Military), jak i damskie linie Eco-Drive o różnym charakterze — od oszczędnej klasyki Ceci, przez bogatszą Arising Elegance, po prostszy model na bransolecie. Osiem pozycja to też wspomniany wcześniej model z linii Radio Controlled, łączący zasilanie słoneczne z automatyczną synchronizacją czasu przez sygnał radiowy. Ceny w tym zestawieniu: od 470 do 2290 złotych. Fanom automatów w podobnej cenie polecamy nasze porównanie Citizen Tsuyosa vs Seiko 5.
Żeby zobaczyć różnicę na konkretnym przykładzie, zestawiliśmy dwa modele z powyższych zdjęć — nie jako reprezentację całych marek, tylko jako ilustrację, jak różnie obie firmy podchodzą do zbliżonej ceny wyjściowej:
| Parametr | Timex Q Timex NASA (TW2Y56800) | Citizen Eco-Drive Elegance (AW1782-11A) |
|---|---|---|
| Mechanizm | kwarcowy | Eco-Drive (kaliber J810), zasilany światłem |
| Materiał koperty | stal | stal z powłoką PVD (złoty odcień) |
| Szkło | akrylowe | mineralne |
| Wodoszczelność | 50 m | 30 m |
| Cena | 1090 zł | 690 zł |
Różnica w szkiełku (akryl kontra mineralne) i zasilaniu (bateria kontra światło) dobrze streszcza filozofię obu marek: Timex stawia na prostą technologię, którą łatwo i tanio naprawić w razie awarii, Citizen na rozwiązanie, które ma w ogóle nie wymagać serwisu przez lata. Żaden z tych wyborów nie jest gorszy — po prostu odpowiadają na inne przyzwyczajenia użytkownika.
Poniżej zestawienie liczbowe całych ofert obu marek dostępnych aktualnie w sklepie — nie dwóch pojedynczych modeli, tylko realnego przekroju cen i najczęściej spotykanych parametrów:

Wodoszczelność dobrze pokazuje tę samą różnicę filozofii z innej strony: u Timex dominuje 50 metrów, czyli komfortowy zapas na prysznic czy pływanie rekreacyjne, u Citizen standardem jest już 100 metrów — poziom, który spokojnie znosi pływanie i snorkeling. To niekoniecznie kwestia jakości wykonania, raczej tego, w jakim segmencie (sportowym czy klasycznym) każda z marek ma najwięcej modeli w ofercie.
Który wybrać?
Odpowiedź zależy głównie od tego, czy ważniejsza jest dla Ciebie prostota napraw, czy niezależność od baterii:
- Wybierz Timex, jeśli zależy Ci na zegarku, który zniesie upadki i uderzenia, a w razie awarii baterii naprawisz go w dowolnym zegarmistrzu bez problemu ze znalezieniem części.
- Wybierz Citizen, jeśli chcesz zegarek, o którym po prostu zapomnisz — Eco-Drive ładuje się każdym światłem, nawet w biurze, i nie wymaga wizyty u zegarmistrza przez lata.
- Szukasz eleganckiego zegarka do garnituru — sprawdź linię Eco-Drive Elegance u Citizen albo klasyczne reedycje Timex, obie marki mają w tym segmencie solidną ofertę.
- Cenisz historię i ciekawostki marketingowe — Timex i jego testy wytrzymałościowe ze Swayze’em to jedna z ciekawszych historii reklamowych XX wieku, warto ją znać niezależnie od tego, którą markę ostatecznie wybierzesz.
Najczęstsze pytania
Czy zegarki Citizen Eco-Drive trzeba w ogóle ładować?
Tak, ale nie ręcznie i nie codziennie — zegarek ładuje się sam, ekspozycją na dowolne światło, także sztuczne w pomieszczeniu. Pełne naładowanie pozwala pracować bez dostępu do światła nawet kilka miesięcy, w zależności od modelu i wieku ogniwa. Jeśli zegarek leży długo w szufladzie bez ekspozycji na światło, może się zatrzymać i wymagać ponownego naładowania na słońcu lub pod lampą.
Czy Timex nadal reklamuje się testami wytrzymałościowymi?
Marka nie prowadzi już regularnie telewizyjnych testów na żywo w stylu lat 50., ale slogan „It takes a licking and keeps on ticking” wraca w komunikacji marketingowej i jest częścią tożsamości marki do dziś. Sama wytrzymałość konstrukcyjna pozostała priorytetem — widać to choćby w linii Expedition, projektowanej z myślą o warunkach terenowych.
Czy zegarek Citizen z linii Radio Controlled działa w Polsce?
Tak, w Europie moduł radiowy synchronizuje się z sygnałem DCF77 nadawanym z okolic Frankfurtu w Niemczech, którego zasięg w dobrych warunkach obejmuje większość kontynentu, w tym Polskę. Jakość odbioru bywa słabsza niż bliżej samego nadajnika i zwykle poprawia się w nocy, ale w typowych warunkach domowych synchronizacja przebiega bez problemu.
Który zegarek lepiej sprawdzi się jako pierwszy „poważny” zegarek?
Oba są dobrym wyborem, ale z innego powodu. Timex uczy odpowiedzialności za prosty w naprawie sprzęt i nie boli finansowo w razie zarysowania czy stłuczenia. Citizen Eco-Drive uczy z kolei czegoś innego — że warto dbać o regularną ekspozycję na światło, żeby zegarek zawsze chodził, gdy go potrzebujesz.