Oris vs Ball – szwajcarski automat kontra zegarek ze świecącymi rurkami

Oris vs Ball to zestawienie dwóch szwajcarskich marek, w których każdy zegarek ma automat i szafirowe szkło. Różnicę robi to, co obie firmy zbudowały wokół tego wspólnego punktu wyjścia.

Jeśli chcesz zegarek czytelny w całkowitej ciemności bez ładowania i odporny na wstrząsy, wybierz Balla. Jeśli zależy Ci na rezerwie chodu liczonej w dniach i dziesięcioletniej gwarancji, sięgnij po Orisa. Poniżej liczby, które za tym stoją.

Oris czy Ball – porównanie w tabeli

Najwięcej mówi to, co obie marki naprawdę mają na półce. Poniższe wartości opisują bieżący asortyment obu producentów w polskiej sprzedaży.

ParametrOrisBall
Kraj pochodzeniaSzwajcariaSzwajcaria
Rok założenia19041891, w USA
Typowa cena zegarkaokoło 12 100 złokoło 14 400 zł
Rozpiętość cenod około 8 600 do 20 600 złod około 3 800 do 33 200 zł
Wielkość ofertywąskaokoło siedem razy szersza
Typ mechanizmuautomat w każdym modeluautomat w każdym modelu
Rodzaj szkłaszafirowe w każdym modeluszafirowe w każdym modelu
Podświetlenie tarczymasa świecąca, ładowana światłemrurki z gazem, świecą bez ładowania
Wodoszczelność 300 mw co trzecim modeluw co trzecim modelu
Znak rozpoznawczyczerwony wirnik, Caliber 400świecące rurki, amortyzacja
Najbardziej znane linieBig Crown, Divers Sixty-Five, AquisEngineer, Roadmaster, Trainmaster

Zwróć uwagę, ile wierszy jest tu identycznych. Automat, szafir i wodoszczelność wypadają w obu markach tak samo, więc realny wybór rozstrzyga się na podświetleniu tarczy i na tym, co siedzi w mechanizmie.

Poniżej zegarki obu marek zestawione obok siebie, żeby zobaczyć tę różnicę na konkretach.

Rurki z gazem kontra masa świecąca

To najbardziej widoczna różnica między tymi markami i jedyna, którą docenisz dopiero po zgaszeniu światła.

Klasyczne podświetlenie to masa świecąca na wskazówkach i indeksach. Trzeba ją naładować światłem, świeci najmocniej przez pierwsze minuty, a nad ranem jest już praktycznie niewidoczna.

Ball stosuje rurki wypełnione gazem. To zamknięte kapsuły ze szkła, w których gaz pobudza warstwę luminoforu do świecenia bez żadnego zewnętrznego źródła energii.

Praktyczna różnica jest konkretna:

  • Rurki świecą stale. Nie wymagają naświetlenia i wyglądają tak samo o północy jak o dwudziestej.
  • Świecą przez lata. Producent podaje jasność utrzymującą się przez ponad dwie dekady.
  • Świecą słabiej niż świeżo naładowana masa. Tuż po wyjściu ze światła klasyczna tarcza będzie jaśniejsza, ale po godzinie różnica odwraca się na korzyść rurek.

Marka umieszcza takich punktów kilkanaście na tarczy i wskazówkach, o czym pisaliśmy przy okazji kalibru RR1501 z modeli Worldtime.

Porównanie Oris i Ball: obie marki mają automat i szkło szafirowe w każdym modelu, Ball dokłada rurki z gazem i amortyzację, Oris rezerwę 120 godzin i 10 lat gwarancji

Za co płacisz w Orisie

Marka od kilku lat sprzedaje przede wszystkim własny mechanizm i warunki serwisowe, jakich nie daje nikt w tym przedziale.

Caliber 400 daje 120 godzin rezerwy chodu. To pięć dni z dwóch bębnów pracujących kolejno, więc zegarek zdjęty w piątek chodzi jeszcze w środę. Opisywaliśmy tę konstrukcję w osobnym tekście.

Do tego idzie dziesięcioletnia gwarancja i dziesięcioletni odstęp serwisowy. Przy szwajcarskich automatach standardem są cztery do pięciu lat między przeglądami, więc różnica realnie zmienia koszt utrzymania zegarka.

Marka ma też rozpoznawalny znak firmowy. Czerwony wirnik widoczny przez dekiel jest elementem wzorniczym, po którym zegarek poznaje się bez patrzenia na tarczę.

Ograniczeniem jest wielkość katalogu. Oferta marki jest wąska, a ceny zaczynają się dopiero powyżej ośmiu i pół tysiąca złotych, więc wyboru w niższych przedziałach nie ma.

Za co płacisz w Ballu

Tu wartość siedzi w odporności i w czytelności w warunkach, w których zwykły zegarek zawodzi.

Rurki z gazem to podstawa całej marki. Zegarek jest czytelny w kopalni, pod wodą i w nocy, bez ładowania tarczy i bez sięgania po przycisk.

Konstrukcja jest przygotowana na wstrząsy. Marka stosuje własne rozwiązania amortyzujące mechanizm i zabezpieczające włos balansu, co wynika wprost z jej kolejowego rodowodu.

Oferta jest znacznie szersza. W sprzedaży jest około siedem razy więcej modeli niż u konkurenta, od zegarków kieszonkowych po nurkowe konstrukcje z wodoszczelnością trzystu metrów.

Punkt wejścia leży niżej. Najtańsze modele zaczynają się w okolicach trzech tysięcy ośmiuset złotych, czyli poniżej połowy tego, od czego zaczyna się druga marka.

Kompromis dotyczy mechanizmu. Marka opiera się na kalibrach szwajcarskich dostawców, więc rezerwa chodu mieści się zwykle w standardowych czterdziestu godzinach.

Rezerwa chodu: własny kaliber Orisa daje 120 godzin, typowy automat szwajcarski w zegarkach Balla około 38 do 42 godzin

Oris czy Ball – co wybrać do czego?

Pytanie Oris czy Ball rozstrzyga się na warunkach, w jakich zegarek ma pracować, bo pod względem klasy obie marki stoją bardzo blisko siebie.

Do pracy nocnej, nurkowania i warunków bez światła lepszy będzie Ball. Rurki z gazem czytasz o każdej porze, bez pamiętania o naświetleniu tarczy.

Do rotacji kilku zegarków rozsądniejszy jest Oris. Pięć dni rezerwy oznacza, że model odłożony na kilka dni nadal chodzi i pokazuje właściwą datę.

Przy budżecie poniżej ośmiu tysięcy złotych wybór jest właściwie jednoznaczny, bo tylko jedna z tych marek schodzi tak nisko.

Gdy liczy się koszt utrzymania w perspektywie dekady przewagę daje dziesięcioletnia gwarancja i rzadszy przegląd, których druga marka nie oferuje.

Poniżej wyższa półka obu marek, jeśli budżet pozwala wejść wyżej niż w pierwszym zestawieniu.

Czego z tego zestawienia nie da się wyczytać?

Liczby porządkują wybór, ale kilku rzeczy nie rozstrzygną.

Nie powiedzą, jak wygląda serwis w Polsce. Obie marki mają autoryzowane punkty, ale czas oczekiwania i dostępność części potrafią się różnić.

Nie oddadzą wrażenia z ręki. Zegarki Balla bywają cięższe od podobnych rozmiarowo konstrukcji, bo konstrukcja koperty jest solidniejsza.

Nie obejmują wersji z certyfikatem chronometru. Część modeli obu marek przechodzi badanie COSC, co podnosi cenę bez zmiany reszty parametrów.

Najczęstsze pytania o Orisa i Balla

Czym świecą zegarki Ball?

Rurkami wypełnionymi gazem, które świecą samodzielnie, bez naświetlania tarczy. Producent podaje jasność utrzymującą się przez ponad dwie dekady.

Która marka jest tańsza?

Ball ma niższy punkt wejścia, bo najtańsze modele zaczynają się w okolicach trzech tysięcy ośmiuset złotych. Typowe ceny obu marek są jednak zbliżone.

Czy obie marki produkują własne mechanizmy?

Oris opracował własny Caliber 400 z rezerwą 120 godzin. Ball opiera się na kalibrach szwajcarskich dostawców, uzupełnianych o własne rozwiązania amortyzujące.

Ile wynosi rezerwa chodu w tych zegarkach?

W nowych kalibrach Orisa 120 godzin, czyli pięć dni. W typowych konstrukcjach katalogowych, na których opiera się Ball, około czterdziestu godzin.

Czy Ball to marka szwajcarska?

Firma powstała w 1891 roku w Stanach Zjednoczonych jako dostawca zegarków dla kolei, a dziś jej zegarki powstają w Szwajcarii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *