ETA F06.411 – osiem lat na baterii przy dokładności chronometru

ETA F06.411 to szwajcarski mechanizm kwarcowy z termokompensacją, o dokładności ±10 sekund rocznie i czasie pracy sięgającym dziewięćdziesięciu czterech miesięcy. Ma 25,60 mm średnicy, trzy kamienie, datę przy trzeciej i stop sekundy.

To rzadkie połączenie dwóch rzeczy, które zwykle chodzą w parze odwrotnie. Układ korekty temperatury pobiera prąd nieprzerwanie, a mimo to kaliber sięga po zapas liczony w latach, bo producent przewidział dla niego dwa rozmiary ogniwa.

Pełne dane techniczne ETA F06.411

Dane zebrane z katalogu ETA oraz z bazy CaliberCorner.

Typkwarcowy, termokompensowany
ProducentETA, Szwajcaria
TechnologiaPreciDrive
Wskazaniagodziny, minuty, sekundnik centralny, data przy godzinie 3
Średnica25,60 mm (11½ linii)
Wysokość2,62 mm z baterią 371, 3,22 mm z baterią 395
Kamienie3
Dokładność±10 sekund na rok
Częstotliwość rezonatora32 768 Hz
Stop sekundytak
Szybka korekta datytak
Bateria371 (SR920SW) lub 395 (SR927SW)
Czas pracy68 do 94 miesięcy, zależnie od ogniwa
Wskaźnik zużycia bateriitak

Wiersz z wysokością warto czytać razem z wierszem o baterii. To ten sam mechanizm w dwóch grubościach, a różnicę robi wyłącznie rozmiar ogniwa, które projektant zegarka wybierze.

Dane techniczne ETA F06.411: kwarc termokompensowany, dokładność plus minus 10 sekund rocznie, średnica 25,60 mm, wysokość od 2,62 mm, czas pracy do 94 miesięcy

W jakich zegarkach znajdziesz ETA F06.411?

W szwajcarskich zegarkach klasycznych i sportowych z przedziału od około tysiąca trzystu do trzech tysięcy złotych. To modele z prostą tarczą, sekundnikiem centralnym i okienkiem daty przy trójce, w których argumentem jest dokładność, a nie liczba wskazań.

Kaliber trafia zarówno do zegarków na pasku, jak i na bransolecie, a jego rozmiar pozwala na koperty w okolicach czterdziestu milimetrów. Wersja z grubszą baterią bywa wybierana tam, gdzie liczy się rzadsza wymiana ogniwa, a nie ostatni ułamek milimetra koperty.

Dwie baterie do jednego mechanizmu

To rozwiązanie rzadko opisywane w materiałach marketingowych, a decyduje o dwóch cechach gotowego zegarka naraz.

Kaliber przyjmuje ogniwo 371 albo 395. Pierwsze jest niższe, drugie grubsze i pojemniejsze. Sam mechanizm pozostaje ten sam, zmienia się wyłącznie gniazdo baterii.

Wybór projektanta przekłada się bezpośrednio na to, jak zegarek się nosi:

  • Bateria 371 daje 2,62 mm wysokości mechanizmu. To pozwala zbudować zegarek płaski, wsuwający się pod mankiet.
  • Bateria 395 podnosi mechanizm do 3,22 mm, czyli o ponad pół milimetra, ale wydłuża czas pracy do dziewięćdziesięciu czterech miesięcy.
  • Deklarowana dokładność jest w obu wersjach identyczna. Ogniwo nie ma wpływu na to, jak układ koryguje chód.

Praktyczna wskazówka przy wymianie baterii jest jedna. Do zegarka trzeba włożyć ogniwo tego typu, który przewidziano w konstrukcji, bo grubsze po prostu nie zmieści się w kopercie zaprojektowanej pod niższe.

Zbliżony układ opisywaliśmy przy kalibrze ETA F05.411, który jest mniejszy i pracuje na jednym, wyraźnie mniejszym ogniwie.

Porównanie wersji ETA F06.411 z baterią 371 i 395: pierwsza daje wysokość 2,62 mm, druga 3,22 mm i czas pracy do 94 miesięcy, dokładność w obu taka sama

Stop sekundy w kwarcu, czyli po co ta funkcja

Zatrzymanie mechanizmu kojarzy się z zegarkami mechanicznymi, a przy kwarcu tej klasy ma swoje uzasadnienie.

Po wyciągnięciu koronki sekundnik staje. Możesz więc poczekać, aż wzorcowy sygnał czasu dojdzie do pełnej minuty, i dopiero wtedy wcisnąć koronkę.

Przy zwykłym kwarcu byłoby to zbędne, bo zegarek i tak zgubi kilkanaście sekund w miesiąc. Tutaj sens jest inny: skoro mechanizm traci dziesięć sekund przez cały rok, warto ustawić go dokładnie, żeby ta precyzja miała od czego liczyć.

Do tego dochodzi szybka korekta daty. Datę przestawia się osobną pozycją koronki, bez przewijania godzin przez kolejne doby, co przy zegarku po wymianie baterii oszczędza sporo kręcenia.

Kaliber sygnalizuje też zbliżający się koniec zapasu energii. Sekundnik zaczyna przeskakiwać co kilka sekund zamiast co jedną, więc wymianę można zaplanować, zanim zegarek stanie.

Wyższa półka na tym samym kalibrze

Powyżej dwóch i pół tysiąca złotych ten sam mechanizm pracuje w zegarkach o bogatszym wykończeniu koperty, z mocniejszym szkłem i staranniej opracowaną tarczą. Wskazania i dokładność pozostają identyczne.

Przy zegarku z tej półki warto porównać wodoszczelność i sposób mocowania bransolety, bo elektronika i deklarowany chód będą w obu przedziałach takie same.

Czego po ETA F06.411 nie oczekiwać?

To dokładny kwarc o ograniczonym zestawie funkcji.

Nie pokaże dnia tygodnia ani drugiej strefy. Zestaw wskazań kończy się na trzech wskazówkach i dacie.

Nie pozwoli na regulację chodu. Dokładność wynika z układu sterującego, więc serwis nie ma tu czego przestawiać.

Nie utrzyma deklarowanej precyzji w skrajnych warunkach. Korekta jest przewidziana na typowy zakres temperatur, a nie na mróz czy pełne słońce.

Najczęstsze pytania o ETA F06.411

Jaka jest dokładność tego kalibru?

±10 sekund na rok według deklaracji producenta, dzięki korekcie uwzględniającej temperaturę otoczenia.

Jak długo działa bateria?

Od sześćdziesięciu ośmiu do dziewięćdziesięciu czterech miesięcy, zależnie od tego, czy zastosowano ogniwo 371 czy 395.

Czy F06.411 ma stop sekundy?

Tak. Po wyciągnięciu koronki sekundnik zatrzymuje się, więc czas można ustawić co do sekundy.

Czym różnią się wersje z baterią 371 i 395?

Wysokością mechanizmu i czasem pracy. Wersja z ogniwem 371 ma 2,62 mm, z ogniwem 395 osiąga 3,22 mm, ale pracuje dłużej. Dokładność jest w obu taka sama.

Po czym poznać, że bateria się kończy?

Sekundnik zaczyna przeskakiwać co kilka sekund zamiast co jedną. To wbudowany wskaźnik zużycia ogniwa.

Źródło danych technicznych: baza mechanizmów CaliberCorner.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *